"Kokainowy blues" autorstwa Kerry Greenwood - recenzja
Przyznaję, mam wyzwanie, obiecałam Wam w tym tygodniu wyjątkowo recenzję kryminałów. I niby nić trudnego, a jednak. Widzicie stałam przed regałem i nastąpiła cisza po czym krzyk: "Który ja mam wybrać?!" No i aż Pan M przyleciał co by gasić pożar, po czym opieprzył za wszczynanie bezpodstawnego alarmu. Jasne, bezpodstawny. Ech, uznałam jednak, że wybiorę kryminały nietypowe. Takie, które nie są na TOPIE i których recenzje nie zasypują Was z każdej strony i każdego bloga książkowego. I tak dziś będzie o pierwszym tomie serii, która została przerwana - jak ja uwielbiam takie zagrywki wydawnictw. I ja rozumiem, że coś może się nie sprzedawać i rozumiem, że wydawnictwo nie będzie dokładać do interesu. Ja rozumiem. Serio. Ale jakaś część mnie krzyczy w środku, bo nie mam dalszych części po polsku i nie wydadzą i nie będzie i smutek i żal i żałoba. No oczywiście są jeszcze wydawnictwa, które są o tyle złośliwe, że nie wydają TYLKO ostatniego tomu. I wtedy uważam to już za całkie...