Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

"Projekt Mefisto" Marcin Mortka - recenzja

Obraz
Zimno na zewnątrz nogi dalej marzną. I muszę wam powiedzieć, że przydałoby się jakoś rozgrzać. Pewnie zorganizuję jakiś miodek pitny ( ściślej mówiąc Pan M zorganizuje a ja będę konsumować). Ale przy tych zamarzniętych dniach stwierdzałam ze trzeba nam dziś czegoś klimatycznego. Piekielnego najlepiej! Tak więc dziś znów pojawiamy się z kolejną recenzją książki z kategorii „Te starsze”. I tak,   pojawia się nam polski autor. Pan Marcin Mortka i jego „Projekt Mefisto”. Książka która wywołała u mnie ogromnie wiele emocji. Ale o tym za chwilę.   

"Magia kąsa" Ilona Andrews - recenzja

Obraz
Siedzę właśnie z termoforem na kolanach i piszę dla was tą recenzję. Termofor tym razem nie jest żywy. Mój czarny szatan poszedł zdradziecko spać na łóżko, bo niby cieplej tam ma. Ech… et tu, Brute? W każdym razie piszę. A o czym,  zapytacie ? W sumie miałam dylemat. Widzicie mam w planach kilka recenzji „starych” książek. Ale uznałam, że takie recenzje będą się pojawiać w czwartki. A na wtorki zostawimy nowości wydawnicze. I tu znów dylemat. Czy w tej recenzji połączyć całą serię 3 tomów jakie do tej pory przeczytałam czy opisać jeden. I uznałam, że tym razem będzie o jednym, bo książki te są warte by opisać je w szerszym kontekście. No dobra już zdradzam. Dzisiaj na tapecie „Magia kąsa” autorstwa Ilony   Andrews . Jak już wiecie jest to pierwszy tom serii o Kate Daniels , i jak się domyślacie jest to urban fantasy. Dlaczego uznałam, że warto opisać tą serię szerzej skupiając się na tomach? Bo seria ta mnie zaskoczyła. Póki co serie o damskich bohaterkach urban fantas...

"Magiczne akta Scotland Yardu" Anna Lange - recenzja

Obraz
Pomyslałam, że będę też publikować kilka recenzji książek które już od dłuzszego czasu siedzą na moich półkach.  Zatem dziś będzie o książce która wzbudziła we mnie wiele " ale " i zaskakujących szczerych "O oooo! " Mówię tu o „Magicznych aktach Scotland Yardu” autorstwa Anny Lange .  Z opisu ma być to "inspirująca powieść fantasy umiejscowiona w alternatywnej rzeczywistości XIX wieku w Anglii" . Jak sama nazwa wskazuje głównym punktem odniesienia ma być specjalna jednostka zwana Wydziałem do Spraw Magicznych w Scotland Yardzie. Przyznaję szczerze książka ta wprowadziła u mnie wiele mieszanych uczuć. Ale o tym, za chwilkę. Na początku chciałam zaznaczyć, ze mamy tu do czynienia z ciekawie początkującym nowym polskim autorem a mianowicie panią Anną Lange. Mam wiele nadziei co do jej rozwoju i kolejnych książek. Na razie to jej debiut i może stąd małe zawirowania.

"Trup na plaży i inne sekrety rodzinne" Aneta Jadowska - recenzja

Obraz
Od dwóch dni zastanawiam się jak zacząć dzisiejszą recenzję i czy nie złamać swojej zasady i nie zaspoilerować Wam pewnej ważnej rzeczy. Dlaczego? Dlatego, że powinno się o tym mówić. Nigdy nie przypuszczałam, że książka, której recenzję dzisiaj piszę poruszy mną tak bardzo. Ale do rzeczy. Dwa dni temu, jadąc zimnym krakowskim tramwajem skończyłam czytać „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” pani Anety Jadowskiej . Ludzie musieli mieć ze mnie pewnie niezły ubaw, bo ryczałam jak bóbr i pewnie na normalną nie wyglądałam. Niestety tak się składa, że najwięcej czasu by czytać mam w drodze do pracy i do domu. Jadę około godziny w jedną stronę. Stąd takie miejsce mojej małej dramy. Czemu płakałam? No cóż z jednej strony jestem kobietą, potrafię ogarnąć 20 Wybrańców Bogów Chaosu w wieku lat 4, ale i potrafię się popłakać, bo spadnie mi łyżeczka. Ale tak naprawdę dawno nie czytałam czegoś, co by dotykało problemów, które nadal w dużym stopniu są tabu w społeczeństwie. 

"Król Kruków" Maggie Stefivater - recenzja

Obraz
Generalnie jestem już w wieku w którym należy mnie tytułować Wiedźmą. Pan M często mi to przypomina i wyznam wam, że traktuję to jako pewien komplement. Jak zapewne wiecie lub nie, etymologia słowa wiedźma (dawniej wiedma ) jest prosta i jasna. Jest to „wiedząca kobieta”. Zazwyczaj przypisywano tą nazwę starszym kobietom znającym się na życiu (jak i ziołach i czarach). W każdym razie, jestem wiedźmą. Bo jestem już stara, doświadczenie mam i na ziołach też się nieźle znam! Bycie wiedźmą jednak nie przeszkadza mi sięgać po literaturę dedykowaną młodszym. A co! I O tym właśnie dziś będzie. Co prawda tak zwana literatura Young Adult zwykle mnie nie zachwyca. Kierowana do 13-16 latków często jest mdła i mnie drażni, podobnie jak osoby   w tym wieku. Jednak wiadomo zawsze zdarzają się wyjątki i tak jak można spotkać świetnych i genialnych nastolatków, tak i można książkę z tej kategorii. I tak oto przypadkiem trafiłam na „Króla Kruków” autorstwa Maggie Stiefvater.

Patricia Briggs - seria o Mercy Thompson - Recenzja

Obraz
Dziś będzie o Urban Fantasy ! Niespodzianka! Wcale się nie spodziewaliście książki z mojego ulubionego gatunku, co? Ok, zatem co dziś mamy na tapecie? Mianowicie serie o Mercedes Thompson autorstwa Patrici Briggs . Mam słabość do tego typu serii, choć pan M określa je jako babskie i szybkoczytalne, „bo dużo facetów i przemocy i wszyscy chcą się seksic z główną bohaterką”. No może w niektórych przypadkach tak to wygląda, ale kobieta czasem potrzebuje takiej literatury. Prawda drogie Panie? Nie o potrzebach kobiet będziemy jednak pisać, a o serii o Mercy Thompson . Jestem po dwóch pierwszych tomach i coś więcej już mogę powiedzieć. Zwykle staram się nie kategoryzować serii po pierwszym tomie. Chyba, że jest oszołamiająco powalający (były takie). Dlatego z opisem tej serii czekałam do drugiego tomu. Możliwe, że po przeczytaniu kolejnych tomów, które pojawiły się już u mnie na półce, nastąpi aktualizacja wpisu.