Patricia Briggs - seria o Mercy Thompson - Recenzja
Dziś będzie o Urban Fantasy! Niespodzianka! Wcale się nie
spodziewaliście książki z mojego ulubionego gatunku, co? Ok, zatem co dziś mamy
na tapecie? Mianowicie serie o Mercedes Thompson autorstwa Patrici Briggs. Mam
słabość do tego typu serii, choć pan M określa je jako babskie i
szybkoczytalne, „bo dużo facetów i przemocy i wszyscy chcą się seksic z główną
bohaterką”. No może w niektórych przypadkach tak to wygląda, ale kobieta czasem
potrzebuje takiej literatury. Prawda drogie Panie? Nie o potrzebach kobiet
będziemy jednak pisać, a o serii o Mercy Thompson.
Jestem po dwóch pierwszych tomach i coś więcej już mogę powiedzieć. Zwykle
staram się nie kategoryzować serii po pierwszym tomie. Chyba, że jest
oszołamiająco powalający (były takie). Dlatego z opisem tej serii czekałam do
drugiego tomu. Możliwe, że po przeczytaniu kolejnych tomów, które
pojawiły się już u mnie na półce, nastąpi aktualizacja wpisu.
Pierwsze
co, to boli mnie, że jest
to wielotomowa seria. I to
nie trzy
–cztery tomy, ale osiem. Osiem.. czyli wszystko się może po drodze zdarzyć i
zepsuć. Oczywiście zależy to od inwencji autora i tego co i jak miał
przemyślane. Czy pisał tomy, bo się dobrze sprzedawały i wymyślał na bieżąco
fabułę, czy też jednak wszystko jest poukładane i ślicznie się łączy. Tu póki
co mam poważne dylematy w tej kwestii, ale być może całość się jeszcze rozkręci
i wyklaruje. Główną bohaterką serii jest zmiennokształtna o imieniu Mercy (Mercedes) Thompson. Ciekawym motywem, jest to, że zmienia się w kojota, a jest wychowana
przez stado wilkołaków. (Przyznaję się, że w pierwszej kolejności sprawdzałam wujka Google jak
dokładnie wygląda kojot by mieć jakieś pojęcie po czym go odróżnić jak by stał
przy wilku. Nie ukrywam, że zanim sprawdzałam widziałam ciągle kojota z Warner
Bros.) Oczywiście, ma wredno-sarkastyczny charakter (jak chyba WSZYSTKIE
bohaterki takich serii) i przez to oraz poczucie moralności wplątuje się w
różne skomplikowane, magiczne sytuacje. Tyle z ogólnego zarysu. Nie chce wam
opisywać, o czym jest każda z obu części, bo to możecie przeczytać na odwrocie
książki czy opisach w empiku lub innej
księgarni internetowej. Chce za to opowiedzieć, co myślę o obu częściach.
Bohaterka wydaje mi się w porządku, choć zlewa mi
się niestety z innymi kobietami z podobnych serii. I ani tatuaże ani kolor
włosów nie wyróżniają jej z całej rzeszy. Jest jednak jedną z najbardziej
rozbudowanych postaci serii i nie
dlatego, że jest główną bohaterką, ale dlatego że reszta bohaterów wydaje się
po prostu mdła. Ogólnie mamy tu do czynienia z wilkami (u których kwestia
dominacji jest najważniejsza), wampirami (gdzie liczy się siła) oraz magicznymi
(gdzie liczy się silna magia). Zatem świat męskiej przemocy i siły i dominacji.
I kurczę, wszystkie wilki mają identyczny charakter… dobrze generalizuje, ale
czytając mam wrażenie, że są bardzo mało wyróżniający się między sobą. Wampir,
który po pierwszym tomie miałam
nadzieję będzie inny, charakterystyczny, śmieszny i zaskakujący w drugim tomie
jest taki sam jak wilkołaki. Traci cały charakter a autorka póki co rezygnuje z
pierwotnego zarysu postaci. Przynajmniej takie mam wrażenie. Oczywiście każda z
tych postaci ma swoją historię, ale niestety nie czuć tego czytając oba tomy.
Jeśli chodzi o tło/świat to mnie nie powalił. Niby coś jest wyjaśnione, ale
wydaje się to mało kreatywne i charakterystyczne. Co i jak działa (mam na myśli
oczywiście magię i nadprzyrodzone istoty) w tym świecie jest bardzo płynne
jakby nie do końca przemyślane. Niby wiemy, jak działają stada wilków, gniazda
wampirów i rezerwaty magicznych, ale jest tam bardzo wiele niedopowiedzeń.
Liczę, że z kolejnymi tomami się to wyklaruje i udoskonali. Fabuła jest też
średnia. Czyta się płynnie, ale nie wciąga jakoś i rzeczywiście jest to książka
jednego dnia. Miłe przyjemnie urban fantasy, ale nie porywa.
Czy polecam? Tak,
książki nie są tragiczne i naprawdę miło przeczytać, ale zdecydowanie szału nie
robią. Są inne, dużo lepsze w moim mniemaniu pozycje.
Jednak dla miłośników Urban Fantasy, będzie to ciekawa propozycja.
Warto bowiem poznać różne podejścia do tego gatunku.
Miłego czytania!

Ja przeczytałam 3 części i mam dużą ochotę na kolejne. Nie podobają mi się bardzo okładki, trochę tandetne
OdpowiedzUsuńZ tym też się zgodzę, nie są najlepsze. Zatem po 3 części mówisz, że lepiej się to rozkręca?
Usuń