Generalnie jest tak, że jak trzeba to wszystko jest na nie. Wiecie, jeśli chcecie by Bóg się roześmiał opowiedzcie mu swoje plany. No i dzisiejsza recenzja, która w zasadzie jest wczorajszą jest jednak i prosze docenić niesamowite wysiłki komputera, że wciąż żyje. W sumie mogła być to wina kolejnego mmorpg, które zainstalowałam, ale przecież nie można żyć na samym chlebie i wodzie. Czasem potrzeba rumu, książek i dobrego expa w grze. Ok, przyznaję jestem strasznym geekiem, a może nerdem... nie ważne przecież. Ważne, że piszę tu dla Was i jednak to się liczy a nie kolejny level... choć by się przydał. Nowe itemy i może ciuchy. Dobra wracamy na ziemię i prosze państwa dziś na tapecie mamy starszą książkę, a mianowicie pierwszy tom cyklu o Nikicie czyli "Dziewczyna z dzielnicy cudów" oczywiście autorstwa Anety Jadowskiej.
Komentarze
Prześlij komentarz