"Idiota skończony" antologia - recenzja


Idiota skończony!! Nie.. nie chodzi o sąsiada który uznał, że zdobędzie tytuł mistrza dubstepu swoją wiertarką w sobotę rano. Nie. Chodzi o nową antologię z wydawnictwa Fabryki słów. Jakiś czas temu wiedziona pragnieniem większej ilości książek zamówiłam w przedsprzedaży właśnie „Idiotę Skończonego” i biedny musiał nieco poczekać zanim odgrzebałam się z innych książek. Nie mniej jednak wciągnął mnie przyznaję jak czarna dziura. Czemu wciągnął? W sumie lubię antologie. Naprawdę lubię. Są czymś w rodzaju teaserów stylów pisarzy. Takie niewielkie demo. Możesz przeczytać, bez szkody dla psychiki i zdecydować czy na przykład sięgnąć po pełną publikację tego autora. Jednocześnie bardzo często zdarza mi się, że opowiadanie okazuje się być genialne mimo, że wcześniej nie lubiłam jego autora. I tak było tym razem. 


Ciężko opisywać bohaterów gdy ma się antologię. Mogę jedynie wspomnieć te opowiadania które mocniej zwróciły moją uwagę. Na pewno dużymi zaskoczeniami było opowiadanie „Garażowy” pani Ewy Białołęckiej , „Ostatni dzień służby” pana Krzysztofa Abramowskiego oraz „Wyklęci” Michała Gołkowskiego.

 W wypadku „Garażowego” jest to świetna miła komediowa historia z pełną słowiańskich stworzeń oprawą. Naprawdę pozytywna i śmieszna z ładnie naznaczonymi bohaterami i przyznam sięgnęłabym po cześć dalszą! Dlaczego było to dla mnie zaskoczenie? Bo znam inne książki pani Białołęckiej i nigdy jakoś po nie nie sięgałam! „Tkacz iluzji” czy „Kroniki drugiego kręgu” nigdy nie zachęcały mnie swoimi opasami a wręcz odstraszały. Były dla mnie zbyt trywialne, dziecięce (mimo że sama miałam wtedy nie więcej jak 15 lat). W każdym razie nie znałam zatem stylu autorki i nagle szok! Możliwe ze nawet sięgnę jednak po tamte historie? Może mnie zaskoczą?



Jeśli zaś chodzi o „Ostatni dzień służby” to przyznaję nie kojarzę w ogóle pana Krzysztofa Abramowskiego. Nic a nic. Do tego stopnia, że zaczęłam robić reaserch w internetach by sprawdzić kto to taki i co napisał. Historia biesów wojskowych z Lublina. Świetnie ustawiana w czasie, doskonały styl i wysmakowana akcja (chyba głodna jestem jak to piszę… ) Naprawdę super. Chętnie bym sięgnęła po coś tego autora, ale… nie widzę nigdzie nic innego. Poza jedną z wcześniejszych antologii z fabryki Słów. Czy zatem pomożecie? Znacie może coś więcej pana Krzysztofa Abramowskiego?

Ostatnim opowiadaniem na które zwróciłam uwagę było opowiadanie pana Michała Gołkowskiego pt. „Wyklęci”. Świetnie poprowadzona fabuła! Historia z puentą. Nieco smutna i do zastanowienia. Jednak warto przeczytać. Tu nie chciałabym kontynuacji czy rozwinięcia. Opowiadanie jest dobre samo w sobie i nic więcej mu nie trzeba. Kończy i zaczyna wszystko. Naprawdę ciekawa perełka jak dla mnie. Nie sięgam raczej po tak mocno męską wojskowo-historyczną fantastykę, ale przyznaję chętnie w przyszłości przeczytam „Komornika”. Jeśli ma tak fantastycznie poprowadzoną akcję jak to opowiadanie. Mocno polecam i mam wielkie nadzieje co do innych książek autora.

Oczywiście, nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu. Jednak , żadne nie było złe czy beznadziejne. Po prostu nie zwróciły mojej uwagi lub zostawiły jakiś niedosyt lub niesmak. Tyle. Są style autorów których nie lubię i będzie mi ciężko się do nich przekonać. Po prostu.
Z ciekawością jeszcze później szukałam motywu tego „Idioty skończonego” w każdym z opowiadań i uśmiechałam się do siebie łącząc fakty i tak naprawdę konsekwencje decyzji tych idiotów. Podsumowywując, świetna antologia polskiej fantastyki. Zarówno słowiańskiej, postapokaliptycznej, historycznej, męskiej, damskiej jak i science fiction. Każdy coś znajdzie dla siebie. Polecam ciepło i oby więcej takich antologii drogie wydawnictwo Fabryka słów!!!

Miłego czytania!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Dziewczyna z dzielnicy cudów" Aneta Jadowska - recenzja

"Złodzieje Snów" Maggie Stefivater - recenzja

Patricia Briggs - seria o Mercy Thompson - Recenzja